CZY NAJWIĘKSZY PROBLEM NA PEWNO TKWI W KONTUZJI? CZYLI O MOTYWACJI SŁÓW KILKA.

…podczas mojego maratonu po gabinetach ortopedycznych spotkałem różne typy ludzi. Niektórzy lekarze sucho przedstawiali diagnozę, inni próbowali nawiązać jakąś luźną rozmowę, byle by uniknąć tematu „12 miesięcy pauzowania”. Trafiłem również na najbardziej niebezpieczny i toksyczny typ ortopedy.
Mam na myśli taki typ, który po zobaczeniu wyników badań diagnostycznych, zaczyna rozmowę od: „No to musi się Pan pożegnać ze sportem…”.

Następnie robi wszystko by odseparować Cię od Twojej pasji, popierając swoje pseudo teorie rokowaniem olbrzymiego kosztorysu leczenia oraz nakładu pracy. Nie wiem, z czego wynika tak toksyczne zachowanie. Wiem jednak, że przypomina to zachowanie zakompleksionej dziewczyny, która zniechęca swoją koleżanką do innego faceta tylko dlatego, że sama nie może sobie nikogo znaleźć, bo przypomina wieloryba i nie chce jej się ruszyć dupy by to zmienić. Tak właśnie odbieram toksycznego lekarza, który siedzi za biurkiem i wylewa swój kwas na ludzi z prawdziwą pasją. Pamiętaj, że sam wiesz, co jest dla Ciebie najlepsze. Jeżeli naprawdę czegoś pragniesz, to nie daj sobie wmówić, że nie możesz tego osiągnąć. Po prostu zacznij działać w tym kierunku, nie patrz na innych i zajmij się sobą.

Sam wybór dobrego ortopedy nie jest trudny. Jeżeli nie zajmujesz się sportem albo interesuje Cię jedynie niedzielna partyjka ping-ponga, to wybierz lekarza znającego się na swojej robocie. Jeżeli Twoim priorytetem jest kolano, które będzie sprawne w 105%, a Ty nie masz zamiaru niczego odpuszczać, to szukaj specjalisty, który dodatkowo miał cokolwiek wspólnego ze sportem albo po prostu rozumie i podziela Twoje podejście. To łatwo wyczuć, wystarczy 5 minut rozmowy.

Jeżeli masz konkretnie wyznaczony cel, który jest spójny z Tobą, z tym, co czujesz i czego chcesz, to nic Cię nie zniechęci. Jeżeli ktoś próbuje to zrobić, to zwyczajnie go odstaw, szkoda Twojego czasu.

Wracając do treści tytułu owego artykułu. Kolano to w tej chwili Twój najmniejszy problem. Wiesz przecież co Ci jest, wiesz co masz zrobić by wrócić do pełnej sprawności. To jeszcze nic! Ty przecież wiesz że do niej wrócisz. Wiesz nawet ile to zajmie czasu z dokładnością do miesiąca! To gdzie jest problem? Jeżeli on istnieje to jedynie w Twoim nastawieniu, podejściu do sytuacji. Nie szukaj komplikacji na zewnątrz, tam wszystko jest jasne, proste i łatwe. Możesz pół roku szukać lepszych lekarzy, lepszej placówki do operacji, ładniejszej rehabilitantki… Ale bez odpowiednio poukładanych, spokojnych i spójnych myśli, które bezpośrednio wpłyną na Twój silny charakter, zdecydowanie i nieustępliwość… gówno z tym zrobisz.

Myśl pozytywnie!

Jest to fragment wpisu z  ATHLETE’S WORST NIGHTMARE, całość możesz przeczytać tam, a wpisy śledzić na fanpage Emila

You may also like...

  • http://workout-polska.pl/ Maciej K

    W motywacji bardzo ważne jest to kim się otaczamy.
    Jeśli wieczorem mówię do żony, nie wiem czy iść pobiegać, a żona mówi: Jak chcesz, to to nie jest motywacja z jej strony.
    A jak powie: To leć szybko, a ja przygotuję kolację, to od razu się człowiek motywuje.
    http://workout-polska.pl