Jutro nie istnieje.

Ograniczenia, wymówki, wykręty, usprawiedliwienia… W większości przypadków, to właśnie one, są w Twoim życiu złodziejami wymarzonej sylwetki, marzeń, optymizmu, czy jakkolwiek postrzeganego szczęścia, spełnienia.

[learn_more caption=”Motywacja bez wymówek”] [/learn_more]

Za zimno… Zbyt mokro… Zaczynam od jutra!… Jak raz sobie odpuszczę, to przecież nic mi się nie stanie… Nie mam odpowiedniego sprzętu… Nie mam na tyle przestrzeni w domu by to robić… Jestem na to za stary… Dzisiaj sobie odpuszczę – źle się czuję… Jest zdecydowanie za ciepło… Nie mam czasu… Jestem za słaby… Nie chce mi się… To i tak nie pomoże… Nie mam silnej woli… Wszyscy będą się ze mnie śmiali… To jest nudne… To zbyt drogie!… Nie chcę sobie niczego odmawiać… I tak nigdy mu nie dorównam… Jestem zbyt chory… Ciężko pracuję i nie mam czasu, energii na inne zajęcia…

 whats-their-excuse-1

Wszystkie bariery, ograniczenia, hamulce, stereotypy, uprzedzenia, lęki, które są zwyczajnie zbytecznym efektem ewolucji, znajdują się wyłącznie tutaj :    mozg   . Tak – to wyłącznie Twój umysł jest barierą.Tak naprawdę wszystko, ma swoje źródło właśnie tutaj i to zmiany Twojego myślenia, mogą doprowadzić do zmian we wszystkich sferach Twojego życia.

[learn_more caption=”Rocky III – Apollo Creed – Motywacja nie ma jutra „] [/learn_more]
Idealnym przykładem takiej mentalnej blokady, może być sytuacja, której sam niedawno doświadczyłem.

runningUwielbiam biegać, a najbardziej o świcie, jeszcze przed śniadaniem.   Jednak trwająca zbyt długo zima, przysporzyła mi wiele ograniczeń, czego nawet nie byłem świadomy. Mój umysł mówił mi między innymi, że:

  • jest za zimno
  • nie mam odpowiednich butów do biegania w taką pogodę
  • nie mam profesjonalnej odzieży termoaktywnej
  • zacznę jak będzie cieplej…

I w takiej stagnacji trwałem przez ponad miesiąc, ponieważ pogoda nie ulegała zmianie. Analizując, uświadomiłem sobie jednak, że wyżej wymienione przeciwności to tylko iluzje.

Sposobem na podejmowanie lepszych decyzji jest podejmowanie ich częściej!Anthony Robbins

Sytuacja ta, przypomina mi anegdotę o nałogowym palaczu, który to powiesił sobie nad łóżkiem kartkę z napisem „Od jutra nie palę”. Codziennie budząc się, myślał sobie „Ahh.. już od jutra nie będę palił! :) ”.

 

Każdy z nas ma takie wymówki – jakie są Twoje?

 [learn_more caption=”Ćwiczenie” state=”open”]  

  1. Przygotuj czystą kartkę i długopis.
  2. Wybierz sferę swojego życia, w której czujesz, że nie spełniasz się tak bardzo jakbyś chciał.
  3. Wypisz wszystkie wytłumaczenia, wymówki, wykręty, które kojarzą Ci się z tą sferą życia.
  4. Przeanalizuj wszystkie wypisane punkty. Czy aby na pewno są one realnymi przeszkodami? Jeśli tak – to czy przypadkiem nie możesz rozwiązać tych kwestii w prosty sposób, ale po prostu nie chcesz tego zrobić? Jeśli nie – czemu w ogóle je wypisałeś?
  5. Wykreśl wszystkie punkty, które odnoszą się do fikcyjnych barier, a przy pozostałych dopisz jak najwięcej ich możliwych rozwiązań. Po wnikliwej analizie, zazwyczaj okazuje się, że tych ‘realnych’ barier jest naprawdę niewiele.
  6. Pracuj nad pozbywaniem się punktów z Twojej listy.

 

Prawdziwa wiedza to znajomość przyczyn. – Arystoteles

 

Ćwiczenie to, można wykonywać właściwie w odniesieniu do wszystkiego – wszelakich problemów, wymówek, barier, ograniczeń itd. Proces uświadamienia sobie, że tak naprawdę możemy osiągnąć i przezwyciężyć w życiu wszystko, jest niesamowicie ważny i potrzebny.[/learn_more]

[learn_more caption=”Greg Plitt – Poświęć dziś dla jutra „] [/learn_more]

Dorastając, tracimy poczucie, że życie to jeden wielki plac zabaw. Spraw by każdy Twój dzień był niepowtarzalny i pełen wrażeń. Otwórz się na nowe wrażenia! Żyj tu, teraz, tym momentem! Spraw by każdy Twój dzień był dniem przeżytym prawdziwie. Spraw by każdy dzień, przynajmniej w małym stopniu, przybliżał Cię do osiągnięcia Twoich celów. Postęp – nawet niewielki, to nadal postęp! Wiele osób o tym zapomina i osiada na laurach, nie widząc sensu dalszych starań.

nl

  • Zamiast winić innych lub okoliczności za twe własne kłopoty, lepiej wziąłbyś w swoje ręce odpowiedzialność za swoje życie, jakie by ono nie było – powiedział cicho. – Kiedy otworzą ci się oczy, to zobaczysz, że twoje zdrowie, szczęście i wszystkie okoliczności w życiu są, świadomie lub nieświadomie, w dużej mierze zaaranżowane przez …ciebie samego.

  •  „Droga miłującego pokój wojownika”

Na co czekasz? Żyj bez barier!

Zasypiając, codziennie zadawaj sobie pytanie: „Czy dziś byłem lepszy niż wczoraj?”. Nie chodzi o to, by zawsze odpowiadać twierdząco, ale o to, by tych odpowiedzi było coraz więcej.

[learn_more caption=”Bas Tajpan – Lepszy Od Samego Siebie”] [/learn_more]

Tomek Teresiński
teresinskitomasz@gmail.com

 

You may also like...

  • Sonia

    Prosimy o częstsze artykuły! :)

  • psb321

    Tak ja też mówię sobie, że zacznę biegać ‚od jutra’ ale, a to pogoda jest zła, a to nie ma osoby, która dotrzymywałaby towarzystwa, a samemu jest się ciężko człowiekowi zmotywować niestety. Mam nadzieję, że uda się to jakoś zmienić ;)

    • Hitman

      Posiadanie trening partnera jest czesto bardzo przydatne. Trzeba jednak pamietac, ze jesli cokolwiek robimy, to robimy to dla siebie. Czestym „zjadaczem” motywacji, moga byc wlasnie roznice pogladowe miedzy Toba a Twoim trening partnerem. Np. Twoj partner moze chciec trenowac w godzinach, ktore Ci nie odpowiadaja; moze nie miec wystarczajacej motywacji lub miec tzw. „slomiany zapal”, co bedzie wplywalo na Twoja motywacje lub po prostu gdy partner z czegos zrezygnuje – Ty pojdziesz w jego slady. Trzeba uwazac na te kwestie. Ludzkie drogi czesto sie krzyzuja i po prostu trzeba dbac o to, by ciagle isc swoja droga, nie zbaczajac na sciezki innych.

    • Dawid

      Pogoda robi się coraz lepsza, nie masz na co czekać. :)

      A partner do biegania to nie jest wcale najlepsza myśl. Nigdy nie znajdziesz nikogo kto ma idealnie taką samą wydolność jak Ty. Albo Ty będziesz ciągnął jego przez co nie będziesz biegł na swoje możliwości, ale on będzie ciągnął Ciebie, przez co traci on, a Ty się tylko zniechęcisz a i biegając ponad swoje możliwości możesz zrobić sobie krzywdę. Dlatego ja preferuję bieganie samemu. Określona trasa (zmieniana co jakiś czas, aby nie wpaść w rutynę, po jakimś czasie do niej znowu wracam), mierzenia sobie czasu i chęć pokonania samego siebie – to wystarczy aby z biegania czerpać same korzyści i ogrom przyjemności. :) Polecam.
      (stoper, trasa która zmienisz co kilka biegów, zapisywanie sobie czasu i poprawianie go z każdym kolejnym biegiem – pamiętaj!)

  • Hitman

    Inspiracje przychodza najczesciej nieregularnie i przypadkowo. Jesli chcecie wiecej – komentujcie. Byc moze to wlasnie Twoj komentarz stanie sie taka inspiracja i to dzieki niemu powstanie jakis nowy artykul :) Piszcie o swoich przemysleniach, tematach was interesujacych itp Pozdrawiam :)

  • Tomek

    10 razy bardziej na końcową piosenkę pasuje to: !!! ;)
    http://www.youtube.com/watch?v=4Y0OjXN095Q

  • Kaja43

    Bardzo dobry artykuł, myślę że każdy czytając go trochę zastanowi się nad sobą ;)

  • Ilona

    Bieganie świetna sprawa, czy samemu czy w towarzystwie polecam każemu ;) Byle tylko nie zniechęcić się po pierwszym trenignu, bo jak wiadomo lepsza kondycja dopiero z czasem się pojawi. Artykuł bardzo fajny, zachęca do działania :)

  • DamianSlonski.pl

    „Jutro to jedyny dzień tygodnia, który nigdy nie nadchodzi”. Niestety nie pamiętam osoby, która to wypowiedziała, ale jest to prawda w 100%. Dzięki za ciekawy artykuł ;).

  • Robert kaczmarek

    Genialny artykuł.
    Każdego dnia próbuje przekazać młodym ludziom, aby przestali narzekać, aby przestali szukać wymówek. Aby w końcu zaczęli dążyć do swoich marzeń i do szczęścia.

    Podejmowałem próby wielokrotnie, upadałem regularnie, jak nie brak gotówki, to wypadek samochodowy i 6 miesięcy leczenia, zanim wróciłem do zdrowia. Mam 21 lat i własnie wyprowadzam się z domu, za 3 miesiące kupuje nowy samochód o wartości 80 tys.
    Nikt mi nie powie, że nie można osiągnąć tego czego się pragnie.

    Lecz zawsze znajdzie się ktoś, kto twierdzi że w Polsce w młodym wieku, bez konkretnego wykształcenia nie da się żyć i trzeba wyjechać za granice sprzątać ulice aby dobrze zarabiać.

    • Doświadczony?

      Cześć zaciekawiła mnie twoja historia. Większość moich rówieśników wyznaje zasadę jak się nie uje*ę to się dobrze nie zabawie. Ja jestem inny choć nie jestem niewiniątkiem po prostu uczę się na błędach rozwalony samochód, upicie się pierwszy i ostatni raz w życiu na ogromnej zabawie rodzinnej…Chcę być kiedyś kimś wielkim. Wiem jak to jest pić i się zataczać wiem jak to jest palić ale przestałem i pić i palić co jest piękne niewielu potrafi to rzucić z dnia na dzień. Po prostu uświadomiłem sobie że takie życie jest dla frajerów nie stawiających sobie w życiu za wysokich celów by przypadkiem nie ponieść porażki. Teraz regularnie ćwiczę, biegam, gram w piłkę nożną. Nie mam jeszcze 19l a życiorys starczyłby nie jednemu za całe życie. Nieważne piszę dlatego że mam dość ludzi z niską samoocena mam dość ludzi z celami praktycznie zerowymi chcę się otaczać, chcę mieć znajomości z ludźmi twojego pokroju, ludźmi którzy wiedzą kim są i czego chcą na przekór ”modnemu życiu”. Bo nie ważne co inni o tobie myślą to twoje życie i nikt inny nie będzie za ciebie żył, nikt inny za ciebie nie umrze.