Nie potrzebujesz guru

Ostatnio miałem okazję obejrzeć świetny film dokumentalny pod tytułem Kumare: Guru dla każdego (oryg. Kumare: A True Film About a False Prophet)

Jak możecie zobaczyć na zwiastunie poniżej, przedstawia on eksperyment Vikrama Gandhiego, który postanowił wcielić się w indyjskiego guru – Kumaré.
Wyniki jak i sam przebieg tego oryginalnego eksperymentu są naprawdę ciekawe, polecam więc zobaczyć cały film* (w Polsce można było go ujrzeć na przeglądach filmowych i bodajże religia.tv).

Jednak jak na dobry film (nawet jeżeli jest to dokument) przystało płyną z niego ciekawe wnioski, można by nawet powiedzieć “lekcje”.

Oczywiście główną ideą filmu było dowiedzenie, że guru może zostać każdy, autor jednak w trakcie wcielania się w swą filmową kreację, przybierając “maskę” guru doszedł do czegoś moim zdaniem dużo ciekawszego i bardziej wartościowego.
Mianowicie do tego, że tak naprawdę nikt z nas nie potrzebuje guru!
Nikt nie musi poszukiwać “mistrza”. Każdy ma swojego guru wewnątrz siebie samego!
Nie potrzebujemy kogoś, kto będzie kierował naszym życiem, kogoś kogo krokami musimy podążać! Najlepsze co możemy zrobić ze swoim życiem, to znalezienie własnych ścieżek!
Cytując Vikrama “Wszyscy jesteśmy wspaniałymi istotami, musi tylko przestać udawać, że tak nie jest.“
Każdy z nas ma w sobie siłę i osobisty obraz szczęścia, każdy więc powinien właśnie do niego dążyć, dążyć do swojego ideału. Nie chodzi o to by dążyć do bycia takim jak nasz guru, jak nasz przewodnik duchowy czy jak nasz idol.
Dążmy do własnego ideału, do idealnej “formy” siebie samych.
A to wszystko, możemy osiągnąć absolutnie sami! Prawdę mówiąc, najlepszym sposobem na osiągnięcie tego, to zrobienie tego za pomocą wyłącznie własnych sił!

Może to brzmieć trochę dziwnie, bo możesz teraz przecież myśleć “mówisz mi, że mam dążyć do szczęścia sam, jednak wciąż… TY MI TO MÓWISZ!”, więc wydaje się to trochę nielogiczne, co nie?
Może w pewien sposób tak, jednak tak naprawdę nie.
To, że masz dążyć do szczęścia sam to jedno, chodzi natomiast o to, by wybrać własną ścieżkę, myśleć i działać samodzielnie. W żadnym wypadku nie znaczy to jednak, że mamy odrzucać wszystkie materiały, które mogą nam w tym pomóc! Odrzucać natomiast możemy śmiało iluzoryczną wyższość, tym samym “dystans” między nami, a osobą o większej wiedzy w danej temacie.

„Absorbuj co przydatne, odrzucaj bezużyteczne, dodaj od siebie coś szczególnego” -Bruce Lee

Myślę, że powyższy cytat doskonale definiuje postawę, którą uważam za najlepszą. Taką, dzięki której możemy sobie pomóc, poszerzać horyzonty, mieć otwarty umysł, jednak zachować również umysł trzeźwym, w nic ślepo nie wierząc.

Jednak to tylko moje zdanie, “take it, or leave it”.
W końcu sam wybierasz. Jeśli myślisz, że jest to coś co Twoim zdaniem wydaje się prawidłowe i warte wykorzystania, wdrożenia we własne życie to świetnie, jeżeli nie – to ciągle twój wybór i masz do niego prawo :)
*TUTAJ można poczytać więcej o filmie. Jako, że film jest trudny do znalezienia, nie jest dostępny w sklepach, jeżeli chcesz obejrzeć możesz go znaleźć po angielsku wpisując w google frazę “Kumare 2012 The Pirate Bay”.

You may also like...