Motywacja w pigułce

Pewnie nie raz zdarzyło ci się, że musiałeś coś zrobić, ba, nawet chciałeś, ale na przeszkodzie stawał ci całkowity brak zapału, energii, chęci – brak ci było dobrej motywacji. Stanu, w którym po prostu ukierunkowujesz się na dążenie do wyznaczonego celu, a działanie to pochłania cię w 120%.
Wiemy już więc, że motywacja jest stanem, stanem emocjonalnym – więc tak naprawdę przede wszystkim kierują nią emocje.
A na nasze emocje mamy wpływ, więc tak naprawdę jesteś w 100% odpowiedzialny za swoją motywację! Tak, nie twoi bliscy, otoczenie, pogoda, a właśnie Ty!
Dlatego zabierając się za coś zawsze postaraj się być pozytywnie nastawiony, bo łatwiej zmotywować się do tego co lubimy.

Jeśli już to wiesz, staraj się to sobie uświadomić i zrozumie. Świadomość i zrozumienie są podstawą każdego działania.
To, że czytasz teraz te słowa daje ci określoną wiedzę, by jednak sukcesywnie wprowadzać ją życie, musisz być jej świadomy. Świadom celu i środków, świadom możliwości. Jak pisał Anthony de Mello (to) „Świadomość wyzwala rzeczywistość, która cię zmienia”.
Jak wyżej napisałem, uświadom sobie to co masz zamiar robić. Uporządkuj myśli i miejsce pracy. Nic bardziej nie rozprasza niż wszechobecny chaos. Do każdego działania zabieraj się przygotowany najbardziej jak możesz. Jeśli jest to projekt pisemny, który wykonujesz przy komputerze wyłącz niepotrzebne strony i programy. Skup się konkretnie na wykonywanej czynności i postaraj się być jak najbardziej obecny (może do tego pomóc ci artykuł na temat bycia tu i teraz)

Świetnym sposobem na motywację jest wyznaczanie celów, analizowanie jakie korzyści ci to przyniesie i dlaczego warto do tego zabrać się właśnie teraz.
Gdy na przykład masz uczysz się czegoś, to zastanów się dokładnie dlaczego chcesz to zrobić, co chcesz osiągnąć. Wyznaczaj sobie ambitne cele, takie, których osiągnięcie jest dla ciebie ważne i przyniosą ci wartościowe korzyści. Jeśli twój cel jest czymś naprawdę czasochłonnym, to podziel go na etapy. Rozplanuj dokładnie działanie, świetną metodą jest wypisywanie fizyczne. Po prostu weź kartkę lub otwórz dokument w Wordzie i z odpowiednią czcionką, kolorami wypisz cel i korzyści, im więcej korzyści tym lepiej.
Jeśli chodzi o nastawienie do celu i wiarę, że „to ma” lub „nie ma sensu”. Polecam metodę przekonań i afirmacji, o których wspomniałem w artykule na temat bycia towarzyskim.
Musisz uwierzyć, że to co robisz ci się uda, i że wszystko jest w twoim zasięgu! Czasem, po prostu musisz poświęcić temu więcej zasobów, ale pamiętaj włożona praca spotęguje satysfakcję z osiąganych wyników.
Pamiętam jak sam narzekałem, „czemu to musi być takie trudne?!”, ale sam wyobraź sobie, co by było jakbyś każdy swój cel osiągał w mgnieniu oka, czy naprawdę cel miałby jakąś wartość? Pójdźmy dalej, jakby osiąganie tak wielu rzeczy, było dla każdego bardzo proste, to czym by była znajomość kilku języków, jeśli każdy by mógł nauczyć się ich w przeciągu kilku minut?
Wiedza i każda umiejętność straciłaby jakąkolwiek wartość. Musisz więc wiedzieć, że im więcej chcesz osiągnąć, tym więcej pracy cię będzie to kosztować.
Powyższe metody są metodami na „głęboką motywację”, którą możemy się oczywiście posłużyć w niemal każdym przypadku, ale przydatne są też inne metody, choćby by zmotywować innych :)

1. Wsparcie i towarzystwo – Kiedyś nic mnie tak nie motywowało jak druga osoba, która dzieliła ze mną jakieś zainteresowanie, pasję. Gdyby nie przyjaciel pewnie nigdy bym nie rozpoczął przygody ze sztukami walki, robienie czegoś wspólnie motywuje obydwie strony by ciężko pracować i nie odpuszczać, ma to oczywiście również związek z punktem następnym.
Trzeba jednak wiedzieć, że nie można się uzależniać od drugiej osoby, przyjmij postawę Gandhiego, który powiedział „Nie pozwolę nikomu wchodzić ze swoimi buciorami w mój umysł”.

2. Rywalizacja – gdyby nie ona, sport – jedna z największych i najstarszych rozrywek ludzkości by nie istniała. Rywalizacja daje nam czasem niesamowite „skrzydła”, a przezwyciężając innych, przezwyciężamy siebie. Jako przykład podsunę darmowy fragment książki „Motywacja bez granic” Nikodema Marszałka

Nie ma lepszego sposobu motywacji, niż dzieło Charles Schwaba w stalowniach A. Carnagiego. Kiedy Charles chciał zwiększyć efektywność pracy podszedł do załogi, która kończyła pracę i zapytał się ile wypaliła stalowych prętów. Usłyszał w odpowiedzi 5. Wziął grubą kredę i na pół hali narysował cyfrę 5. Kiedy przyszła nowa załoga, dopytywała się co to za cyfra. Kiedy usłyszeli, że to wynik pracy poprzedniej zmiany i napisał ją sam dyrektor, jak myślisz, jaki był wynik? Otóż Charles przyszedł znów pod koniec zmiany i zapytał się o wynik, narysował na pół hali cyfrę 8. W końcu wynik przekroczył 20 stalowych prętów. Jaką technikę motywacyjną wykorzystał – Rywalizację. Jest to jedna z większych sił, która nas motywuje.
Copyright by Wydawnictwo Złote Myśli & Nikodem Marszałek

3. Kolejną metodą jest słuchanie motywacyjnej muzyki, a także oglądanie filmików, które podniosą w nas ten stan.
Wystarczy spędzić kilka chwil na YouTube by znaleźć materiały audio/video, które nas zmotywują.
O ile muzyka to głównie kwestia gustu, (choć piosenki takie jak Eye of the Tiger grupy Survivor, czy Lost Yourself Eminema wydają się być uniwersalne) to dane filmiki trafią do każdego.

Wiadomość ukryta: Filmiki motywacyjne z polskimi napisami POKAŻ

Myślę, że zawarłem powyżej wszystkie moje najciekawsze przemyślenia i sposoby na motywację.
Jeśli wy macie własne sposoby na motywację, pytania, obiekcje na temat przeze mnie opisanych piszcie w komentarzach!

You may also like...

  • Elo

    Super ! Szczególnie ten pierwszy filmik, bardzo motywuje mnie na treningach gdy go sobie przypominam. Pozdro dla ciężko pracujących, nieważne co robią ! PEACE

  • Morvan

    Proponuje dac wiecej przykladow takich piosenek :)

    • Mała ŻorżSP

      Muzyka z filmu Ostatni Mohikanin jest godna polecenia, generalnie prawie cała twórczość Vangelis ma coś takie w sobie że daje pozytywnego kopa. Mnie osobiście jeszcze ujął Woodkid „Iron” oraz Unckle” Burn my shadow”

  • xxxxxx się

    nie chce mi się tego czytać