Jak być bardziej towarzyskim? Jak przestać milczeć.

 

Jak być towarzyskim? Jak przestać być małomównym?

Komunikacja, to klucz, klucz który pozwoli otworzyć ci nie jedne drzwi i niejedną skrzynie ze skarbem, warto więc zadbać o to, by mieć ten klucz zawsze przy sobie :)
Bez zdolności komunikacji pewnie dalej byśmy mieszkali w jaskiniach, to przecież w trakcie rewolucji neolitycznej ludzie zaczęli gromadzić się, zasiedlać na stałe tereny i tworzyć społeczności, które pozwoliły nam żyć gdzie żyjemy i żyć tak jak żyjemy – znowuż to społeczeństwo przykleja nam etykietki, narzuca jak mamy się zachować… Ale to nie jest artykuł na temat zalet i wad społeczeństwa.
Jesteś tu dlatego , że chcesz poprawić swoje zdolności komunikacyjnie – chcesz być bardziej towarzyski, rozmowny, elokwentny. Chcesz i czytając ten artykuł jesteś coraz bliżej celu.




Zacznijmy więc od tego, dlaczego nie jesteś towarzyski.
Dlaczego rozmowy z niektórymi osobami są dla ciebie takie… trudne?
Nie trudno zgadnąć, że w rozmowach sam na sam około 50% tego jak toczy się rozmowa zależy od ciebie – twojego umysłu, tego co myślisz, lecz nie od tego kim jesteś!
To ciekawe, że tak naprawdę ludzie towarzyscy – rozmowni, bynajmniej nie są najciekawszymi osobami na świecie. Wcale nie musisz być gwiazdą rocka i uczyć wspinaczki górskiej w wolnym czasie by być towarzyskim!
Wystarczy, że przestaniesz się bać. Bać własnych myśli. Po prostu bądź sobą.
Tak słynne „musisz być sobą”. „Łatwo się mówi” – oczywiście, samo „bądź sobą” nie jest zbyt pomocne. Rozwinę więc trochę temat – chodzi o akceptację. Musisz zaakceptować siebie i sytuacje, konsekwencje, również te negatywne, musisz wiedzieć, że nie nad wszystkim możesz zawsze mieć kontrolę i nie możesz wszystkiego przewidzieć i zaplanować.
Przestań więc uważnie cedzić każdą myśl, nie wszystko co mówisz musi być idealne i perfekcyjne.
Gdy zaakceptujesz to , że podczas rozmowy może pojawić się „niezręczne cisza”, przestanie ona być niezręczna. Czy siedząc i rozmawiając z mamą, siostrą, bratem cisza w rozmowie jest niezręczna? Skądże, a cisza w rozmowie z dziewczyną (ew. chłopakiem) może okazać się potężnym narzędziem… ale o tym przy innej okazji : )

Zauważ, że wiele osób po alkoholu zaczyna być bardziej towarzyska. Dlaczego tak się dzieje?
Czy oni są wtedy inni? Nie! Po prostu przestają się blokować, wyłącza im się „ośrodek cenzury” i mówią i robią coś nie zastanawiając się nad tym w ogóle, no właśnie, to „w ogóle” niestety nie jest aż tak bezpieczne i często wiąże się też z utratą zdrowego rozsądku co już nie jest naszym celem.
Ale mechanizm jest taki sam. Po prostu musisz się przestać blokować, nie chodzi o to by robić i mówić wszystko co ci przejdzie przez głowę, ale o to by śmiało mówić co się myśli i przestać kontrolować każde słowo, spojrzenie czy ruch.

„Ok, nie blokuję się ale i tak mam pustkę w głowie podczas rozmowy”.
Jeśli naprawdę jesteś słaby w wypowiadaniu się, mam dla ciebie fajne ćwiczenie.
Wystarczy, że poświęcisz codziennie 10minut na monolog o… czymkolwiek. Po prostu wybierz jakiś przedmiot, sytuację czy osobę i mów na głos o niej przez ok. 10min, wszystko co masz do powiedzenia, dygresję, dowcipy na ten temat, cokolwiek. Po kilku dniach, tygodniach zobaczysz z jaką łatwością przychodzi ci wypowiadanie się na dowolny temat.

Kolejną fundamentalną sprawą jest jednak temat rozmowy. Jak myślisz, o czym ludzie lubią dyskutować? O ciekawych wydarzeniach, pasjach? Pewnie, ale tak naprawdę kochamy mówić o sobie : )

Więc by być dobrym rozmówcą paradoksalnie musisz być świetnym słuchaczem.
Uważnie słuchaj i zadawaj pytania. Ciekawe pytania, pytania, na które odpowiedź jest dla ciebie ważna, i która pozwoli twojemu rozmówcy powiedzieć więcej niż „tak” lub „nie”.




Mamy więc już fundamenty, na których postawimy nasz dom – dom o nazwie „ciekawa, fascynująca i komfortowa rozmowa”.
Wyobraź sobie jak przebiega przyjemna pogawędka z twoim przyjacielem lub przyjaciółką.
Rozmawiacie o czymś… Właśnie o CZYMŚ. Powszechnie wiadomo, że słowa to zaledwie 7% komunikacji, cała reszta jest zależna od komunikatów niewerbalnych!
Podstawą komunikacji są więc nie słowa, a emocje. Twój stan emocjonalny jest jednym z najistotniejszych czynników składowych. Dzięki swoim emocjom, możesz zmieniać stany emocjonalne innych – a to dzięki neuronom lustrzanym – właśnie dzięki nim np. uśmiech bywa zaraźliwy i automatycznie wprowadza nas w dobry nastrój (więcej o neuronach kiedy indziej).
Pamiętaj więc, jeśli sam mówisz o czymś z pasją, to o wiele ciekawiej się ciebie słucha i o wiele bardziej pasjonująco to brzmi, aniżeli mówiłbyś to smętnym monotonnym głosem.Na koniec zostawiłem przekonania – ma to związek z akceptacją, ale wiadomo nasz umysł to jedność, więc wszystko się jakoś finalnie zazębia.Przekonania są tym co myślimy o sobie. Przekonania, to również nasz system wartości.By poznać dobrze osobę i „nadawać na tych samych falach” warto poznać jej przekonania – warto też pracować nad własnymi, bo jak to mówią – wiara czyni cuda.To właśnie wiara w to , że jesteśmy osobami towarzyskimi, dobrymi, szczęśliwymi w dużej mierze sprawia, że tacy jesteśmy i właśnie tak się zachowujemy. Równie dobrze więc możemy więc wierzyć w rzeczy, które nie są dla nas korzystne np. że jesteśmy nieśmiali, niepewni siebie itd. W tym wypadku takie przekonania należy zmieniać, możemy to zrobić za pomocą afirmacji i pozytywnego myślenia. Jak dokładnie?

1. Wypisz w zeszycie lub wordzie wypunktowane złe, niekorzystne przekonania np. „jestem nudny”.
2. Później pod tym albo obok, również w punktach wypisz sobie odwrotności – do „jestem nudny” – będzie to „jestem naprawdę ciekawą osobą” – to nasza afirmacja.
3. Następnie skreśl, wymaż złe przekonanie i codziennie w stanie zrelaksowania powtarzaj sobie afirmację – uwierz w nią!
Kolejne ćwiczenie na zmianę przekonań pochodzi z książki na temat NLP (Neurolingwistyczne, na które też pewnie będę musiał popełnić kolejny tekst :))

1. Pomyśl o przekonaniu, w które chcesz uwierzyć, ale nie jesteś pewny, że jest ono prawdziwe.
2. Sformułuj pożądane przekonanie w formie pozytywnej. Bądź pewny, że to twoje przekonanie. Coś co naprawdę chcesz osiągnąć i będzie dla ciebie dobre.
3. Zapytaj siebie „Jak osoba z tym przekonaniem się zachowuje?”. Wyobraź sobie kilka różnych zachowań, zapisz je.
4. Wybierz konkretną sytuację z twojej przyszłości, w której chciałbyś być właścicielem tego pożądanego przez ciebie przekonania.
5. Wybierz zachowanie z listy z punktu 3, które pasuje do sytuacji powyżej.
6. Wyobraź sobie siebie zachowując się w ten sposób, w tej konkretnej sytuacji. Niech będzie to scena niczym z filmu, w której ty „z przyszłości” zachowujesz się odpowiednio do twojego przekonania w wyobrażonej sytuacji. Upewnij się, że ta scena jest pozytywna i wszystko wygląda w niej tak jak powinno.
7. Przewiń scenę do początku. Wejdź w nią i odegraj niczym aktor. Poczuj wszystkie napływające uczucia. Usłysz siebie wygłaszającego swoje przekonanie z wielką pewnością i odegraj scenę do końca.

Powtórz korki od 4 do 7 jeszcze trzy razy, ale za każdym razem w innych sytuacjach z innymi zachowaniami.
(z „NLP Patterns for Success Mastery” napisane przez Charlesa Faulknera i Roberta McDonalda)

Teraz zastanów się i jeśli masz ochotę, to przeczytaj wybrane fragmenty lub całość jeszcze raz…
Czy naprawdę coś powstrzymuje cię przed byciem sobą? Przed byciem towarzyskim?




Zachęcam do podzielenia się wrażeniami w komentarzach!

You may also like...

  • Kebi

    Pytanie apropo fragmentu o emocjach. Rozmawiałem z dziewczyną o mojej pasji – rysunku – z emocjami a ona uznała to za nudne itp.

    • Anonim

      Ale powiedziała ci wprost, że ją nudzisz? Trochę dziwne… Mimo wszystko może jednak wybitnie jej nie podszedł temat, próbowałeś rozmawiać o JEJ pasji? Tym co ją interesuje, by znaleźć wspólny grunt? Nawet z najmniejszej drobnostki można wstrzelić się w świetną wielowątkową dyskusję i złapać chemię :)

  • Psycholog

    Sprawa jest jeszcze jedna – po prostu towarzystwo, z którym przesiadujemy jest nudne a przez to możemy mieć mylne wrażenie o nas samych. Dlatego należy rozmawiać z różnymi ludźmi jak tylko będzie dobra okazja,przez to możemy zawierać kontakty o wiele ciekawsze i sami sie udoskonalać…

  • Krzysztof_88

    cześć wszystkim:) moim zdaniem każde z nas osobna powinno się starać zmieniać świat-no to duże słowo ale pomagać mu być lepszym:)
    dlaczego nie od nas samych nie ma zależeć to żeby zmieniać-kształtować świat-szczeście-innych ludzi? najlepiej zacząć do dziś, od małych czynów, idąc drogą puścić uśmiech innemu człowiekowi, zaczepić zmęczonego racownika w sklepie, zagadnąć… to z czasem wejdzie w nawyk, stanie się naszym ja, cechą rozpoznawalną przez innych…
    wiara czyni cuda, to prawda ale jak wielka musia ona być? to pytanie jest trudne, niech każdy odpowie na nie sobie sam…

    bądźmy dla siebie myli, otwarci… i odważmy się być wielcy, jak nasi przodkowie..

  • 23

    fajny artykuł…ja jestem małomówny niestety.

  • milczacyzagubiony

    Ciekawe jest to co napisales..wiem o tym od dawna lecz nie wiem dlaczego nie potrafie tego wykozystac w zyciu.. moje milczenie niestety sie poglebia

  • rog al
    • http://odwazsiezyc.pl/ Marcin Rzecze

      Wiesz, niezbyt dobre źródło, w którym autor, w komentarzach dość nieudolnie broni swojej idei atakując rozmówców.

      Podstawą, każdej wiedzy jest wątpienie, oczywiście. Nie zachęcam, nie namawiam, nie chcę by ktoś ślepo wierzył w to co tu piszę, czy by ktoś ślepo wierzył w moc i działanie NLP. „Jedyną pewną rzeczą na świecie jest to, że nic nie jest pewne”.
      Sam nie jestem wielkim fanem tych metod, ale przyznaję, że niektóre techniki działają, dlaczego by ich wtedy nie używać, albo chociaż sprawdzić w obiektywnym świetle odrzucając pesymizm.

      Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

  • Gosia97

    Łatwo mówić bądź otwarta, przestań się blokować, uwierz że jesteś ciekawa itp. ale jak niby to zrobić gdy na każdym kroku ludzie podkreślają mi jak bardzo beznadziejna jestem…
    Bardzo chcę wyjść do ludzi bo szczerze mówiąc przez moją nieśmiałość i fakt że nie umiem podtrzymać, a nawet zacząć rozmowy nie mam przyjaciela… czuję się bardzo samotna co jeszcze pogarsza moją sytuację….

    • Aga

      Gosiu, nie wiem czy to przeczytasz, ale może jednak.. radziłabym odciąć się od ludzi, którzy tak o Tobie mówią. Czy wiesz ze sama możesz decydować z kim się spotykasz? Po co spotykać się z takimi ludźmi, którzy Cię dołują. Jesteś na pewno bardzo interesującą osobą, każdy taki jest, tylko powinnaś w sobie odkryć mocne strony. Jeśli samej jest Ci trudno wprowadzać zmiany ku temu, żeby być bardziej otwartą, to możesz skorzystać z różnych form pomocy: warsztatów psychologicznych, terapii. Uwierz, że naprawdę można stać się bardziej otwartą, tylko wymaga to dużego wysiłku, pracy nad sobą – nasza samoocena ukształtowała się na przestrzeni kilkunastu pierwszych lat życia i zmiana jej na lepszą wymaga trochę czasu, ale spokojnie – nie następnych kilkunastu lat. Wiem coś o tym, bo sama intensywnie pracuję nad sobą. Powodzenia Gosiu!

      • Piotr

        Aga, wspomniałaś że pracujesz nad sobą. Można wiedzieć co takiego robisz? Po Twojej wypowiedzi odnoszę wrażenie że Twoje metody działają. Trochę czasu minęło od Twojej wypowiedzi ale może przeczytasz ;)

  • DiabełDiabeł

    Bycie małomównym wcale nie musi być wadą. Nieśmiałość można łatwo przekuć w chłodną pewność siebie.

    • http://odwazsiezyc.pl/ Marcin Rzecze

      Tylko czasem małomówność nie równa się nieśmiałości, małomówność niekoniecznie jest wadą, jest nią, jeżeli tak myślisz, jeżeli czujesz się z nią niekomfortowo – trochę więcej o tym w tekście o introwertyzmie http://odwazsiezyc.pl/2012/06/bycie-introwertykiem-tez-jest-ekstra/ – a nieśmiałość jest właśnie tym co musisz „przekuwać” to wymaga zmiany, więc lepiej gdyby tego nie było czyż nie?

  • stokrotka12

    Ciekawie napisane, podoba mi się. Po przeczytaniu tego artykułu poczułam się tak, jakbym załatała jakąś dziurkę w samej sobie. A tą dziurką jest właśnie problem z komunikacją.
    Już posiadam wiedzę, wiem na czym powinnam się opierać, ale… Ale jednak gdzieś tam głęboko czuję strach, że może nie udać mi się tego planu wcielić w życie.
    Piszę opowiadania. Zastanawiam się dlaczego np. pisanie takiego dialogu w opowiadaniu nie sprawia mi trudności, a dialog w rzeczywistości już tak. Pewnie dlatego, że na kartce mam wszystko pod kontrolą, wszystko jest przemyślane. No, ale jednak widzę tu pewien punkt wspólny. Dlaczego nie mogę potraktować danej rozmowy jako taki dialog z opowiadania? Tak dla ćwiczeń, spróbować.
    Mam nadzieję, że uda mi się wykorzystać rady z artykułu w praktyce. Po przeczytaniu tego poczułam taką siłę w sobie. Mam nadzieję, że nie zniknie po kilku dniach ;D A jeśli nawet to wrócę znów do tego artykułu ;)

  • PPPP

    Genialne ! Wiele mi to pomogło :) Dziekuje za ten artykuł:P

  • Tomi

    Bardzo ciekawy artykuł,odnoszący się miedzy innymi do mojej osoby.Po przeczytaniu czuje się lepiej,i nabrałem chęci aby skończyć ze starymi przyzwyczajeniami,(siedzieć cicho w kącie i się nie odzywać)ale potrzeba jeszcze czasu nim dojdę do perfekcji.Myślę że wysiłek się opłaca,a co ludzie o mnie pomyślą ,to mnie ch……j obchodzi.:)Faktycznie nie jest łatwe przełamać lęk,nieśmiałość,ale trza kurde próbować.Pewnie od razu się nie uda,ale stopniowo DAMY RADĘ.

  • 2346245

    to nic trudnego rozmawiać z ludźmi na luzie :P

  • jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa

    Też jestem niestety małomówna i zamierzam się w końcu przełamać ;-) Byłam jakiś czas załamana myślę, że to miało ogromny wpływ na to, jaka jestem… Nieśmiała nie jestem, bo potrafię zaczepić ludzi o jakąś błahostkę ale na dłuższą metę zaczyna mi brakować słów i zaczyna się milczenie… Nigdy nie miałam o czym rozmawiać z innymi, przez co mnie unikali… Ale teraz jestem pełna nadziei, że pokonam to prędzej czy później. Widzę malutkie postępy :-) będę pracowała nad sobą do wymarzonego skutku :-) Skorzystam z tych rad na pewno. Nie potrafię nic opowiedzieć pomimo, że nawet moje życie nie jest takie nudne… Jest dużo momentów, które nie chcę zapomnieć ale nie umiem opowiedzieć żebym pokazała, że nie jestem takim ponurakiem…

    • Kuba

      nie jestes wcale taka malomowna napisałas całkiem długi komentarz :) przelamiesz sie w towarzystwie zobaczysz ze nie ma sie czego bac i bedzie ok :)

  • Martyna

    Też jestem mało mówna :( bardzo mi to przeszkadza i mn że to mi pomoże. Nie mam najlepszej przyjaciółki kilka osób traktuje mnie jak powietrze. inni obgadują. a jestem dopiero w pierwszej gimnazjum . :C

  • Aero

    Fajny artykul , napewno pomoze wielu ludziom . Pozdro dla autora

  • AntaresV

    Ja mam taki problem, że ja umiem słuchać. Często moje rozmowy wyglądają tak, że druga osoba mowi a ja milcze lub zadaje pytania. Najlepsze jest to, ze po takiej rozmowie slysze, ze fajnie sie ze mna rozmawia… Jednak mnie juz meczy fakt taki, ze nawet jak dojde do slowa i mowie cos o sobie to w odpowiedzi zwykle dostaje cos w stylu „aha” i znow slysze o drugiej osobie. Dlaczego mi nie chca poswiecic tyle uwagi co ja im? Wiecie co moze sie za tym kryc? W wewnetrznych monologach mam tyle do powiedzenia, ze w zwyklej rozmowie mam wrazenie, ze zaraz wybuchne slowami, a mimo to nie otrzymuje wysluchania. Co robic?

    • dddd

      czesto spotykam sie z tym samym. z moich obserwacji wynika, ze niestety trafiamy na „narcystycznych” rozmowcow, ktorzy uwazaja siebie, swoje zycie i problemy za centrum wszechswiata i chocbys nie wiem co im mowila o sobie to i tak uznaja to za mniej wazne/interesujace itp jedyna rada jest taka zeby zmienic rozmowcow albo powiedziec im wprost co sądzisz o ich zachowaniu.

  • Gaccia

    A moje jest za to nudne i nie ma w nim raczej jakiś przełomowych momentów ;p. Jestem CHYBa nieśmiała tego w sumie nie wiem, ale na pewno małomówna, nigdy nie wiem co powiedzieć,jak prowadzić rozmowe, a jak już to na którką mete, dalej mi idzie coraz gorzej ;pp

  • jutinbiber

    Ja mam taki problem ze zazwyczaj to ludzie mi opowiadają o swoich przeżyciach, ale mało kiedy zapytają mnie co tam u mnie i przez to jestem zablokowany aby mówić o sobie, bo widzę po nich ze ich to niezbyt interesuję i wolą mówić wyłącznie o sobie.

  • tiio

    Hej jestem zamknięty w sobie i gdy jest więcej niż jedna osoba obok to milczę i nie mogę nic wydusić.

  • tomiij

    Niech ktos powie jak stac sie otwarty i soe nie bac

  • olek bolek

    Też jestem małomówny i na dłuższą metę w życiu jest to bardzo deprymujłce. ale ten blog i jego AUTOR właśmie pomogli mi to zmienić :-) dzięki wielkie

  • Aleksandra

    Trafiłam na ten wpis całkiem przypadkiem, no! może nie tak przypadkiem :D, ale w każdym razie bardzo mnie zaciekawił :) Otóż, na ogół nie jestem osobą nieśmiałą kiedy mam do czynienia z pojedynczymi osobami . Potrafię dość szybko i łatwo nawiązać rozmowę i tym samym zyskać sympatię wśród innych( przynajmniej mam taką nadzieję :D :D :D) Nie potrafię jednak odnaleźć się w sytuacji kiedy muszę rozmawiać w większym gronie ludzi. Zupełnie nie wiem z czego to może wynikać :(

    • Ola Frankowski

      mam dokładnie to samo, jak rozmawiam z jedna lub dwiema osobami, to jestem otwarta, ale gdy przebywam w większej grupie ludzi, to boje sie cos dodac od siebie, mysle od razu, ze to nikogo nie zaciekawi i mnie oleją, a przez to sie ośmieszę… dobrze mysle? jest tak naprawde?

  • Osoba

    Witam ja mam taki problem że gdy obok mnie jest więcej niż jedna osoba to zamykam sie w sobie a gdy rozmawiam z jedną osobą to cęsto nie mam o czym (jestem małomówny) i boje się rozmawiać z płcią przeciwną.

  • Wiola

    Każdy z nas ma różny charakter i osobowość. Ja uważam, że każdy powinien być zwyczajnie sobą. A jak chcemy być pewniejsi siebie i dodać sobie odwagi w kontaktach z innymi, to dobrze jest zadbać o swoją fryzurę, która doda nam pewności siebie. Polecam Wam dziewczyny świetnego stylistę Vitalia z Salonu Gnatyshyn na Ursynowie.

  • Oll.a

    Wow, dziękuję za pomoc! Póki co jestem pewna siebie, ciekawe jak wyjdzie w trakcie rozmowy-mam nadzieję, że jak najlepiej :) Jesteś wielki, dziękuję jeszcze raz ❤

  • Stefan

    Ale jak spotkac sie die osoby malomowne to dopiero jest dramat. Tak jak ja I dziewczyna mojego brata . Tylko ze ja mimo swjej nie milosc gadam do niej ona mi odpowie a od siebie nic to jest monologue z mojej stroy. No I najlepsze ze Ona do brata gada ze ze mna jest cos nie tak ze ja malo gadam. A ona gada tylko przy nim. Ale on lubi takie ulegle ktore bed sluchac sie go jak psa.

  • Dragono1313

    Mam ogromny problem z mówieniem, z byciem otwartym. Teraz jestem a studiach, od miesiąca, nie poznałem praktycznie nikogo, boję się podchodzić, mówić cokolwiek w towarzystwie. Zawsze tak było, praktycznie zawsze byłem uważany za dziwaka który nigdy się nie odzywa. Do tego dochodzi jeszcze to, że się jąkam, wiec nawet jak juz chcę coś powiedzieć to nie robie tego przez strach przed jąkaniem i niewyraźnym mówieniem. Bardzo mnie to boli, od lat próbuję pobyć się obu tych wad :-(.

    • http://odwazsiezyc.eu/ Marcin

      Odnośnie jąkania może najlepiej by było się udać do specjalisty, logopedy na przykład. Aczkolwiek ciekawym sposobem jest metoda z książki Frankla „Człowiek w poszukiwaniu sensu”, poczytaj o logoterapii i intencji paradoksalnej, myślę, że to może pomóc. Ale nie ma nic złego w szukaniu pomocy od innych, może to byłby najlepszy wybór.

      • Dragono1313

        Ciekawe, nie słyszałem o tym, spróbuję. Jak nie pomoże to może w końcu gdzieś pójdę. Od kilku dni próbuję mówić ten dziesięciominutowy monolog i nawet to mi nie wychodzi. Nie mam pojęcia o czym rozmawiać. Co ciekawe jak jestem na przykład zmęczony albo nie mam siły myśleć to jestem bardzo pozytywną i otwartą osobą, bardziej niż po alkoholu. Im bardziej jednak wypoczęty jestem tym jest gorzej aż w końcu wracam do swojego podstawowego zamkniętego stadium. Zna ktoś jakieś sposoby jak taki stan utrzymać?

  • Matju

    Może nie tyle, że jestem małomówny tyle, że u mnie problem polega na tym, że często brakuje mi tematów na rozmowę. Rozmawiam z kimś, wyczerpujemy jakiś temat i nie mam pomysłu na kolejną gadkę.Odnoszę takie wrażenie, że ta druga osoba nie jest zainteresowana rozmową ze mną, gdyż nie „podaje”, żadnych tematów na rozmowę, nie stara się jej podtrzymać, prawie zawsze ja muszę prowadzić gadkę bo inaczej będziemy siedzieć w ciszy. Nie rozumiem tego. Kumpel mi mówił, że może być to spowodowane tym, że jestem bardzo wysoki i ludzie przez to uważają mnie za lidera.

  • wojtuś

    Cześć ;) Ja mam taki problem że przed kolegami jestem bardzo otwarty, powiedziałbym nawet że to zawsze ja mam najwięcej do powiedzenia… no ale już nie jest to samo jak gadam z koleżanką, po prostu wtedy sie zamykam w sobie, tzn umiem powiedzieć pare zdań ale na dłużą mete już nie, moze ktoś powie jak to mam naprawić?